niedziela, 7 stycznia 2018

Odchudzenie RTV

Zaraz po Sylwestrze zastanawiałem się nad odchudzeniem swojego RTV. Trochę za dużo już tego było. Jakiś czas analizowałem, co mi jest tutaj naprawdę potrzebne. Z telewizora jestem bardzo zadowolony. Netbook też się sprawował dobrze, ale zimą byłem uzależniony od jego ładowania poza altanką. Dysk zewnętrzny też w sumie był pochopnym zakupem. Aż tylu danych to ja tutaj nie mam. 1 stycznia wystawiłem do sprzedaży sprzęty, które uznałem za niepotrzebne.
RTV po odchudzeniu

Całe moje RTV to teraz (i tak jakby za dużo).
1. Tablet z klawiaturą. Już sobie poinstalowałem w nim najbardziej potrzebne mi aplikacje. Mam już z niego pełnoprawny komputer. No i nie jestem uzależniony od ładowania poza altanką. Ciężko mi się jeszcze tylko przyzwyczaić do "lewego alta". Krótkie wpisy i tak piszę na telefonie w sumie. Przez jakiś czas będę do pisania używał telefonu. Może i tablet odsprzedam. Ten wpis piszę z telefonu. Na leżąco ;-). 
2. Telewizor. Z niego chyba nie rezygnuję, przynajmniej na razie. Telewizor, jak telewizor. Nie ma co opisywać. 
3. Radio. W sumie najważniejszy sprzęt. To jest o tyle fajne, że jest i na akumulator i na baterie. Mógłbym stwierdzić śmiało, że codzienny telefon i radio to najważniejsze sprzęty tutaj. Reszty mogłoby w sumie nie być. No dobra. Z telewizora też nie zrezygnuję. 
4. Codzienny telefon. 
Całą resztę wystawiłem do sprzedania. Dysk wystawiłem za 40 zł. Już poszedł i wysłałem. Netbooka wystawiłem za 149 zł. W piątek poszedł. W poniedziałek wysyłam. Ładowarkę sieciową do tableta wystawiłem za 10 zł. Poszła w czwartek, w piątek wysłałem. Ładowarkę sieciową do telewizora wystawiłem za 10 zł. Jeszcze nie poszła. Nokię 500 także sprzedałem za 40 zł. Idea awaryjnego telefonu fajna sprawa. Jednak nadmiar tego sprzętu ciut mi zawadzał. Telefon był w sumie fajny, ale nie udało mi się tak połączyć tableta i telefonu, by dawał on internet tabletowi. Pieniędzy ze sprzedaży jeszcze nie ruszam i nie ujmuję w budżecie. Dałem po prostu 14 dniowy termin na ewentualny zwrot. Wiadomo, nie było to moim obowiązkiem, ale uznałem, że w przypadku sprzedaży na odległość to dobra praktyka i gest z mojej strony.
Dobra, wiem, że to może dziwne, że najpierw kupuję a później sprzedaję. Jednak dobór sprzętów tak, by był dostosowany do warunków i potrzeb to czasem metoda prób i błędów. Mam komputer, mam telefon, mam radio, mam telewizor. Jak na warunki działkowe - i tak jest dobrze. 

2 komentarze:

  1. Witaj,

    Piszesz że z radia nie zrezygnujesz, ja osobiście wolę radio od tv. Może podzielisz się czy masz jakieś ulubione audycje/stacje radiowe. Jak to słuchanie radia u Ciebie wygląda.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za zainteresowanie i komentarz. Nie mam swojej ulubionej stacji ani audycji. Słucham głównie RMF oraz Fama (, wieczorem czasem Radio Maryja w czasie Różańca, Apelu Jasnogórskiego lub Komplety (różnie). A jak wygląda słuchanie radia? Włączam i niech coś leci, po prostu. Bez jakiegoś zaangażowania. Jakby ktoś się mnie spytał, co leciało 10 minut temu - nie będę w stanie odpowiedzieć ;-) . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń