wtorek, 9 stycznia 2018

Przykładowa gospodarka mięskiem

Wczoraj przed pracą kupiłem trochę (niecałe 2 kg) skrzydełek drobiowych. Niska cena "zmotywowała mnie" do zakupu - 3 zł / kg, ponieważ były przekrwione i połamane, czyli takie drugiego sortu. Mi to w najmniejszym stopniu nie przeszkadzało. Świeże były. 
Wczorajszy zakup skrzydełek
Zastanawiałem się jakiś czas jak zatytułować wpis, chyba wybrałem adekwatny tytuł. Prawie 2 kg mięsa (no prawie mięsa) - jak z tym postąpię. Dla mnie to "materiał" na dwie porządne wyżerki oraz wiele obiadów. Jak widać, wcale tak jakoś szczególnie kryzysowo u mnie nie jest.
Porcjowanie i krojenie skrzydełek
Pierwsza czynność, która zrobiłem już wczoraj po pracy (w nocy) to odpowiednie ich krojenie oraz porcjowanie. Co ładniejsze kawałki do smażenia. Zwyczajnie na patelnię i usmażyłem. Miałem dobra kolacyjkę i dzisiaj śniadanie.
Jedzonko na dwie porcje - nie wszystko widać, część już się grzecznie trawiła w trakcie wykonywania zdjęcia
Efekt porcjowania - dwie kategorie - do smażenia po lewej, do dalszego gotowania po prawej
Do jakiego gotowania. Otóż cała reszta skrzydełkowych kawałków, której nie usmażyłem idzie do gotowania zapasu zupy. Jest tego jeszcze tyle, że na każdą porcję (słoik) zupy pójdzie wkładeczka mięsna.  
Mniej więcej równe porcje na dwa gary zupy
Właśnie zupkę gotuję z jednej z prezentowanych porcji. Druga porcja już jest w zamrażalniku zewnętrznym. Akurat w końcu zima jest, więc temperatura pozwala na tymczasowe bezpieczne przechowanie mięsa na zewnątrz. 
Temperatura dzisiaj u mnie i prognoza na najbliższe dni
Niestety zewnętrzny termometr szlag trafił. Pokazuje mi cały czas minus 7. Tak to jest gdy kupuje się badziewie za 1 zł. Temperatury do swoich raportów muszę więc spisywać z tej apki w telefonie, no chyba, że kupię sobie nowy termometr na pomiar temperatury na zewnątrz. Jednak jakoś szczególnie mi się do takiego zakupu nie spieszy. Najważniejsza dla mnie informacja to: ciepło czy zimno. I czy na plusie czy na minusie - a to sobie mogę nawet po kałużach sprawdzić. 
Najważniejsze - streszczenie wpisu. Niecałe 2 kg skrzydełek = dwa posiłki mięsno obfite i dwa gary zupy (garnek 7 litrowy), czyli jakieś kilkanaście porcji (słoików) zupy - każda porcja z wkładką. Nie jest źle, żaden survival. 

2 komentarze:

  1. To ja się dopytam - a zupa jaka na tych skrzydełkach?

    Pozdrawiam i kibicuję,

    Michał

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za zainteresowanie. Powiem szczerze, że jakoś nie widzę zbytnich różnic w zupach gotowanych na różnych częściach drobiu, czy to udka, czy skrzydełka, czy kości drobiowe, czy porcja rosołowa. No różnicę widzę w porównaniu porcja wieprzowa a drobiowa. A tak. Czy gotuję na porcji rosołowej czy na skrzydełkach, nie widzę różnicy Trochę tłusta wyszła.Ale nadmiar zebrałem po wystudzeniu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń